Dlaczego robię zupę z dziecka, czyli o kąpieli w wiaderku ;)

Dlaczego robię zupę z dziecka, czyli o kąpieli w wiaderku

Zacznijmy od początku jak to było u nas. O wiaderkach do kąpieli słyszałam już dawno, ale… ale przecież dzieci kąpiemy w wanience! a nie w wiaderku! Znowu jakaś nowa moda 😉
Pierworodny kąpany standardowo, czyli w wanience. W jego przypadku sprawdziła się doskonale. Do tej pory się w niej kąpie i bardzo lubi wodę. Aczkolwiek i do wiaderka siostry chętnie wskoczy (co widać na zdjęciach, to nie była planowana kąpiel) 😉
Skąd więc pomysł na wiaderko?
Ideę kąpieli w wiaderku poznałam dokładnie na kursie, na instruktora masażu shantala i dało mi to do myślenia. Już wcześniej zastanawialiśmy się z mężem jak ogarniemy kąpiele, gdy na świecie pojawi się malutka. Zatem zapadła decyzja: spróbujmy z wiaderkiem!
Jak się okazuje to był strzał w 10! Największą zaletą kąpieli w wiaderku jest to, że nie potrzeba dwóch osób. U nas wygląda to tak, że starszy idzie kąpać się z tatą, a ja w tym czasie masuję młodszą. Następnie malutka „wskakuje” do wiaderka. Chłopaki oczywiście siedzą w łazience dłużej, a ja na spokojnie szykuję małą do spania.
W tak prosty sposób każde z nas ma czas, który poświęca w 100% tylko jednemu dziecku a jak wiadomo jest to bardzo ważne w budowaniu więzi i pomaga walczyć z zazdrością 😊
U nas wiaderko okazało się doskonałym rozwiązaniem. Podczas kolek czas spędzony przez malutką w wiaderku był czasem spokoju i ciszy – takie czary mary.  Nasza Mała korzystała z wiaderka do około 6-7 miesiąca, później przeniosła się do wanny (zaczęła siadać samodzielnie przed ukończeniem 6-go miesiąca życia ).

Zalety wiaderka w punktach:
z kąpielą poradzi sobie jedna osoba,
dziecko ma ograniczoną przestrzeń i pozycję, którą zna z brzucha mamy zatem czuje się bezpiecznie – pomaga na kolki,
powierzchnia parowania jest mniejsza niż w wanience i woda stygnie wolniej a dziecko jest całe (po szyje 😉 ) zanurzone w wodzie,
nie ma problemu z momentem kiedy dziecko nie chce już leżeć, ale jeszcze samodzielnie nie siedzi,
zajmuje mniej miejsca – idealne rozwiązanie dla małych łazienek i osób w podróży, można kąpać w zasadzie wszędzie,
nasze wiaderko jest duże i spokojnie mieści się w nim dwulatek (jak wspomniałam wyżej sam wskakuje i sprawia mu to ogromną radość), malutka też nie ma problemu z chlapaniem (dla jednych to zaleta, dla innych wada).
W porównaniu z wanienką na pewno przegrywa pod względem ceny – wiaderko jest znacznie droższe.
Czy to rozwiązanie jest też dla Was? Na to pytanie musicie odpowiedzieć sami

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *